Jak chronić się przed kleszczami

Kleszcze w tym roku atakują ze zdwojoną siłą. Co i rusz słyszymy z ekranów telewizorów ostrzeżenia, że trzeba na nie uważać, bo powodują bardzo poważną chorobę zwaną boreliozą. Na spotkanie z kleszczem jesteśmy narażeni szczególne w lesie, ale i w ogrodzie, na łące, na trawniku przed domem. Podobnie narażone są nasze psy. Jeśli nie będziemy uważać i nasz czworonóg, który przecież uwielbia tarzać się w trawie i spacerować po lesie, zostanie przez kleszcza zaatakowany, a my odpowiednio wcześnie nie zareagujemy, może to zakończyć się tragicznie. Dlatego po każdym spacerze trzeba bardzo uważnie obejrzeć swoje własne ciało, ale i naszego psa. Kleszcze wybierają te rejony naszego ciała, gdzie mogą się bardzo łatwo wgryźć, czyli zagłębienia pod kolanami, za uszami, pod łokciem. Najczęściej nie czujemy ugryzienia kleszcza, gdyż jego ślina ma właściwości znieczulające. Problem może pojawić się wtedy, kiedy wystąpią niepokojące objawy, czyli ogólne zmęczenie, łamanie w kościach, mdłości, sztywnienie karku. Poważnym ostrzeżeniem może też być czerwony rumień obok rany. W takim przypadku trzeba natychmiast udać się do lekarza. Wszystko najczęściej skończy się na leczeniu antybiotykami. Jeśli jednak zlekceważymy objawy wszystko to może doprowadzić do poważnych powikłań i zmian np. w układzie nerwowym naszego organizmu. W skrajnych przypadkach może to się zakończyć nawet śmiercią.

Both comments and pings are currently closed.